Główną osią pracy jest mierzenie się autorki ze zdiagnozowanym u niej ADHD. Tekst pracy pisemnej to chaotyczny, poetycki strumień świadomości, który w swojej konstrukcji odzwierciedla mechanizm działania tego zaburzenia, związany z nim natłok myśli i deficyty uwagi.
Jak pisze: „Mój dyplom jest próbą zmierzenia się z odpowiedzialnością, skończenia czegoś, co zaczęłam, ale przy okazji kompromisem. Nie chcę się denerwować. Nie chcę kolejny raz płakać z frustracji, że coś nie wygląda tak jak „powinno”. Coś powinno być wolne. Chcę po prostu zrobić rzecz i zobaczyć jaka będzie. (…) Kolekcja dyplomowa nie jest wciąż skończona i jest nieskończona forever. Naprawdę uczę się dużo o samej sobie i o własnej twórczości.
ADHD jest więc próbą zrozumienia relacji pomiędzy sobą, własnym motorem. A może jest to koń, który ma też własny rozum. Dlaczego w sumie nie mogłaby być to krowa? Czy jeśli ta energia jest we mnie to sama jestem swoją krową? Dlaczego to krówsko mnie nie słucha?!”
Dzień dobry. Tematem mojej pracy dyplomowej jest ADHD. Wybierając temat chciałam zdecydować się na taki, który będzie dla mnie jak najbardziej „tu i teraz”, na bieżąco. Nie chciałam ani odnosić się do przeszłości, ani do przyszłości, czy jakiejkolwiek fantazji. Chciałam pracować z czymś jak najbardziej możliwe najprawdziwszym i żywym, aktualnym: z procesem samym w sobie.
Chciałam zapisać swój własny, chaotyczny i nielogiczny proces myślowy. Przyłapać ADHD na gorącym uczynku. Edukacja próbuje wyplenić ADHD. Szkoła chyba próbowała nauczyć nas życia w kolektywie ludzkim. Budowane zdania powinny być logiczne, zrozumiałe, sensowne. I can’t. Ile można blokować swoją wewnętrzną dzikuskę? Sama sobie dałam wyzwanie, aby pozwolić sobie na to wszystko czego „nie powinnam” była robić w szkole i przekuć to w wartość. Niezależnie od tego jaka moja kolekcja będzie, czuję się wygrana.